– Tak się złożyło, że byłem coś kupić i pomyślałem, że wpadnę sprawdzić, jak się masz. – Alexander odchrząknął i zapytał obojętnym tonem: – Czujesz się lepiej?
– Tak. Dużo lepiej. Powinnam jutro wyjść – Clara wyciągnęła kłębek włóczki i wskazała na krzesło obok. – Chcesz wejść i usiąść?
Alexander stał w drzwiach, zerkając do środka. Widział, że jest sama. – On…
– Wyszedł – dokończyła Clara za n






