Carlisle machnął lekceważąco ręką i zamienił jeszcze kilka uprzejmości z Hugh. Następnie wszedł do pokoju.
"Katrino, przyszedłem zabrać cię do domu." Carlisle podszedł do niej, ujmując jej dłoń, jakby się źle zachowywała. Powiedział łagodnie: "Teraz, kiedy już urządziłaś swój napad złości, powinnaś być spokojniejsza, prawda? Narobiliśmy już wystarczająco dużo kłopotów policji tej nocy, więc po pr






