Shirley zmarszczyła brwi, zastanawiając się, czy się nie przesłyszała. Czy Carlisle naprawdę powiedział, żeby nie drażniła Katriny?
Przecież dotychczas zawsze stawał po jej stronie. A teraz... nie mogła uwierzyć, że ją ostrzega przed Katriną.
Poczuła lekkie zachwianie, uderzenie zawrotów głowy, jakby grunt usuwał jej się spod nóg. Świat się walił.
Te cztery lata w rodzinie Zachmanów były dla niej






