Clara już wcześniej prosiła Wrena o pomoc, ale po tak długiej przerwie w robótkach kompletnie wyszła z wprawy. Spuściła wzrok, maskując ulotne emocje, które malowały się w jej oczach, i starannie złożyła szalik, wsuwając go do schowka. Potem zaczęła pakować swoje rzeczy.
Wtem rozległo się pukanie do drzwi. Clara podeszła i otworzyła.
Wren stał na progu z termosem w dłoni. Uśmiechnął się lekko, wid






