Wren uśmiechnął się, ale nic nie odpowiedział. Potem jeszcze raz pokazał pielęgniarce, jak to się robi.
Pielęgniarka przyglądała się uważnie i poprawiła jego technikę w dwóch miejscach.
Wren skupił się, a gdy upewnił się, że z jego robótką wszystko jest w porządku, wstał z krzesła. Wyjął portfel, wysupłał z niego gruby plik banknotów i wręczył jej go oburącz. – Dziękuję za poświęcony mi dziś czas






