SAGE
– To proste, uczyń moją córkę swoją nową Luną.
W sali zapadła cisza, a ciężar jego sugestii osiadł między nami jak głaz. Dech uwiązł mi w gardle, gdy mój umysł gorączkowo próbował przetworzyć to, co właśnie powiedział.
Oczy Titusa zwęziły się, a jego wyraz twarzy stał się nieodgadniony, gdy badał Marcusa. – Sugerujesz sojusz poprzez małżeństwo?
Marcus wzruszył ramionami, nie odwracając wzroku






