Po chwili wahania i wewnętrznego konfliktu, Elara niechętnie przystała na prośbę Adrica. Nie mogła zaprzeczyć praktyczności sytuacji; wszystkie jej rzeczy zostały przeniesione do jego pokoju i wyglądało na to, że nie ma innego wyjścia.
Przełykając dumę i utrzymujące się zakłopotanie, odezwała się cicho: "Dobrze, zostanę tutaj."
Twarz Adrica pozostała obojętna, gdy skinął głową w geście potwierdzen






