Szczęka Edwarda zacisnęła się, wyglądał, jakby miał zaraz wybuchnąć. "Nie mogę po prostu tu siedzieć i nic nie robić. Muszę wiedzieć, gdzie ona jest."
Głos Jacksona pozostał spokojny, ale wyczuwało się w nim nutę stanowczości. "Edwardzie, jeśli chcesz jej pomóc, musisz dać jej czas i przestrzeń, której potrzebuje. Zaufaj, że wróci, kiedy będzie gotowa."
Dłonie Edwarda wciąż były zaciśnięte w pięśc






