~MILLIE~
Nie kryłam obrzydzenia, słysząc jego słowa. Zmarszczyłam czoło, zirytowana, uniosłam brodę, ignorując lodowaty dotyk lufy na skórze. "No i co zamierzasz, Hunter? Co? Zmusisz mnie do ślubu?"
Zadrżały mu nozdrza. Zacisnął dłoń na mojej szyi, przygwożdżając mnie do ściany windy. "Nie waż się tak do mnie odzywać, Millicent! Przysięgam, sekunda dzieli mnie od pociągnięcia za spust!"
Na moich u






