~MILLIE~
Ślina napłynęła mi do ust, gdy tylko rzucił koszulę na podłogę. Z trudem przełknęłam, uniosłam się ponownie na łokciach, podziwiając to arcydzieło przede mną. Ciało Damiana wyrzeźbiły same boginie. Szerokie ramiona przechodziły w jędrną klatkę piersiową i twardy sześciopak na brzuchu. Nie odrywał ode mnie wzroku, rozpinając pasek, a moje spojrzenie sunęło po wcięciu jego linii V, gdy spod






