Aria
Obserwuję, jak Lola wchodzi do pokoju, obracając głowę w lewo i w prawo, jakby spodziewała się, że ktoś wyskoczy ze ściany.
– Myślę, że to twoja szansa, żeby stąd wyjść, Luno – mówi stłumionym głosem, a jej wzrok przeskakuje w stronę moich rodziców. – Starszyzna zebrała się w sali zebrań. Naprawdę możesz teraz wyjść.
Moi rodzice spoglądają na siebie, kiwają głowami, nie odzywając się słowem,






