Aria
Przyklęka nad Lucasem, chwyta garść jego włosów i brutalnie odciąga mu głowę do tyłu. Wstrzymuję oddech.
– Co ty robisz? – krzyczę, próbując się podnieść, ale moje kończyny drżą zbyt mocno, by utrzymać ciężar ciała. – Puść go! Proszę!
Jane nie słucha. Zamiast tego uderza Lucasa w twarz z całą siłą swojej wściekłości. Jego głowa odskakuje na bok, a krew tryska z jego wargi. Uderza go znowu. I






