Aria
– Nadchodzą kolejni – mówi Mark z naciskiem. – Tylko ja mogę ci teraz pomóc. Mnie nie skrzywdzą. Proszę, Ario.
Patrzę na niego ze złością. Chcę na niego znowu nakrzyczeć. Chcę go odepchnąć. Ale prawda jest brutalna i ciężka… Sama nie dam im rady. A on to wie. Posyłam mu lodowate spojrzenie, ale kiwam głową i znowu zaczynam utykać, powstrzymując każde przekleństwo, które chcę mu cisnąć.
– Musi






