Punkt widzenia Maeve
– Wasza Wysokość, nie znaleźliśmy nikogo na terenie posesji – zameldował godzinę później jeden ze strażników. Stał w progu naszej sypialni. Ja leżałam w łóżku, a Xaden stał przed gwardzistą ze skrzyżowanymi na piersi ramionami. – Czy to możliwe, że to był tylko cień?
– Wiem, co widziałam – powiedziałam stanowczo z łóżka. – Nie wymyśliłam tego.
– Oczywiście, że nie, pani – odpa






