PERSPEKTYWA TRZECIOOSOBOWA
– K-Kenneth! – wykrzyknął Burton, wytrzeszczając oczy na widok stojącego przed nim alfy.
Ta noc była wielkim wydarzeniem dla królestwa – księżycowe bankiety odbywały się w niemal każdej watasze w kraju – a Kenneth zawsze dbał o to, by spędzać ten czas w pałacu królewskim. Nie wspominając o tym, że zaledwie tydzień minął, odkąd ostatnio rozmawiał z tym alfą przez telefon






