PERSPEKTYWA TRZECIOOSOBOWA
Mając Burtona na każde skinienie, Kenneth wypadł z gabinetu, nie rzucając ani słowa, ani nawet powtórnego spojrzenia za siebie. Po dwudziestu długich, żmudnych latach jego cierpliwość w końcu zaczynała przynosić owoce, a Maeve wkrótce miała znaleźć się w jego szponach.
Wystarczyło tylko po nią sięgnąć.
Jego myśli wirowały, gdy forsował frontowe drzwi dworu Moonstone i ki






