Wiktoria z szeroko otwartymi oczami wpatrywała się we wspaniałe wnętrze budynku, w którym właśnie siedziała; kłębił się w niej niepokój.
Tego ranka odebrała telefon od nieznajomego mężczyzny – który okazał się betą Kennetha – i została pospiesznie poinformowana o szczegółach jej improwizowanego spotkania z alfą.
– Przyjdź do Howling Chophouse na głównej ulicy w stolicy – powiedział. – Bądź tam w p






