**Punkt widzenia Maeve**
Gdy już się ubrałam, do pokoju wdarł się istny huragan ludzi. Początkowo czułam się nieco przytłoczona tym zainteresowaniem, ale po chwili zaczęłam się odprężać. Pierwszą osobą, która do mnie podbiegła i objęła ramionami, była Charlotte. Miała łzy w oczach i ściskała mnie tak mocno, że prawie mnie zmiażdżyła, utrudniając oddychanie.
Odwzajemniłam uścisk, klepiąc ją nieco n






