Wróciłam do domu trochę za późno, żeby się z kimkolwiek zobaczyć. To znaczy, Rafe pewnie gdzieś nie spał, ale nie miałam ochoty go szukać, więc po prostu uchyliłam drzwi do pokoju rodziców i cicho zawołałam do środka, żeby dać im znać, że wróciłam do domu – zaspane potwierdzenia powitały mnie od obojga, co wywołało uśmiech na mojej twarzy. Zostawiłam specjalne ciasto dla Rafe na stoliku kawowym z






