Wypuszczam powoli powietrze, skręcając palce we futrze mojego wilka, spoglądając na Jessego, stojącego obok mnie, z jego wilkiem u boku.
– To dziwne, kuzynie – mówi z lekkim grymasem. – Witaj… w mojej duszy.
– Jest tu miło – mówię, kiwając głową, rozglądając się po w większości pustej przestrzeni, która wygląda dokładnie jak moja własna. – Podoba mi się to, co tu zrobiłeś.
Uśmiecha się i kiwa g






