– Myślałam, że mówiłeś, że prysznic nie zmieni tego, jak teraz pachnę? – pytam, marszcząc brwi na Rafe'a.
– Pomoże – odpowiada, odwracając się do mnie i unosząc brwi. – Serio, Ariel, ty… ty pachniesz, jakbyś wzięła kąpiel w wodzie kolońskiej à la Jackson. To nie jest coś złego, ale to jest… wyrazista woda kolońska.
Śmieję się trochę, a on kiwa mi głową, wychodząc z pokoju, dając mi wyraźnie do zro






