Kiedy mama próbuje podejść z kolejnymi prezentami, marszczę lekko brwi i kręcę głową, szepcząc bezgłośnie: "Dajcie nam chwilę". Kiedy widzi powód, dla którego tak myślę, widzę, że powstrzymanie się od rzucenia się do Jacksona i rozpływania się nad nim kosztuje ją całą siłę.
Ale, wiedząc, że to byłoby za wiele, odsuwa się, żeby rozpływać się nad kimś innym.
Po minucie Jackson podnosi głowę i stan






