– Luca – mówię, podnosząc głowę, by spojrzeć na niego z powątpiewaniem. – Jesteś międzynarodowym mistrzem boksu. Masz pewne podstawy do arogancji.
Uśmiecha się do mnie, a jego dołeczki płoną tak, jak uwielbiam. – Międzynarodowy mistrz boksu, który krzyczy na kobietę, którą kocha i ledwo zdaje egzaminy, ufając, że królewskie koneksje mu w tym pomogą.
Krzywię usta, po cichu przyznając, że… jest tu p






