Kiedy wszyscy wracają do odrabiania lekcji, moje oczy wciąż uciekają w stronę małej sterty czekoladek obok mapy.
Delikatnie, starając się wykorzystać moje umiejętności szpiegowskie, nonszalancko pochylam się i wyciągam rękę –
Tylko po to, żeby Luca ją odtrącił. Gaspam z szoku, udając oburzenie.
– Ręce precz – mruczy Luca, nie patrząc na mnie, tylko na notatnik, w którym pospiesznie pisze. – Uży






