– Możesz… możesz to przesunąć, Ari? – słyszę szept mojej mamy i kątem oka widzę łzy spływające po jej twarzy, palce delikatnie przyciśnięte do ust, gdy wpatruje się w to niesamowite dzieło, które stworzyliśmy.
Odwracam się z powrotem do ognia, koncentrując się, i gdy lekko kołyszę się w lewo… tak! Mój uśmiech pogłębia się, gdy odkrywam, że sam wir również przesuwa się w lewo. Wracam na środek i zn






