Lina
Minęły prawie dwa tygodnie, odkąd Beni i ja zaczęliśmy… związek. Nie wiem dokładnie, jak to zdefiniować, skoro prawnie jesteśmy małżeństwem. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nadal nie jestem przerażona i wściekła. Nie tylko podstępnie mnie poślubił, ale także przekonał, że to słuszne, bo nie chciał mnie stracić. Bardzo typowe dla Beniego – cholerny manipulator. Ale ja jestem jeszcze gorsza






