Beni
Teraźniejszość
Jadę powoli przez miasto i kątem oka spoglądam na Catalinę, która siedzi obok mnie w milczeniu. Prawie nie rozmawialiśmy przez dwa dni, a ja ani na chwilę nie spuściłem jej z oczu. Czekałem, aż powie mi, co ją tak trawi od środka, ale ona tego nie zrobiła, a czas ucieka.
Gdy tylko przejeżdżamy przez metalową bramę prowadzącą do rezydencji, nie mogę powstrzymać westchnienia. Ona






