– Iris – strofuje mnie Christian, marszcząc brwi. – Nie potrzebujesz tego. Poza tym, nie powinnaś tego mieszać z drinkiem.
Patrzę na mojego męża poważnie przez chwilę, zastanawiając się, co go tak naprawdę powstrzymało, kiedy Frankie zatrzaskuje puszkę i wsuwa mi ją do ręki. – Na później – mówi, zwracając się do Christiana, nie do mnie. – W razie, gdyby nie mogła zasnąć.
Christian wzdycha, ale raz






