Dni mijają.
I szczerze mówiąc, większości z nich nie pamiętam.
Większość czasu spędzam, wpatrując się w szybę pasażera, rozmyślając o swoim życiu, swoich wyborach, swoim związku. Zastanawiam się, jak szybko Christian nas dogoni i co zrobi Frankiemu i mnie, kiedy to nastąpi.
Czasami te myśli są tak okropne, że zwijam się w kłębek i płaczę. Wtedy Frankie zazwyczaj wyciąga rękę, kładzie mocną dłoń na






