– Ale... masz na sobie...
Dopiero wtedy zdał sobie sprawę, że strój, który miał na sobie, był tym samym, który założył poprzedniego dnia na kolację z dziadkiem.
„Gdybym był Jinem, którego ona zna, nie byłoby mnie stać na takie rzeczy”.
„Jednak po tym wszystkim, co przeszliśmy ostatniej nocy, nie chcę już ukrywać swojej tożsamości. W końcu prędzej czy później będę musiał jej powiedzieć, kim naprawd






