Ciało Ling Yiran zastygło. "To prawda. Nawet jeśli teraz krzyknę, kto wtargnie do środka, by mnie uratować?
"Ratowanie mnie oznaczałoby wystąpienie przeciwko Yi Jinli'emu. Kto byłby na tyle głupi?"
Zanim otrząsnęła się z transu, jego usta całowały już jej wargi; rozchylił jej zęby, kosztując całej jej słodyczy.
"Nie! Nie chcę, żeby tak było!"
Prawie podświadomie, nagle go ugryzła.
W następnej chwi






