Jej ciało trzęsło się nieprzerwanie podczas wymiotów. Dopiero gdy poczuła, że wymiotowała niemal do utraty przytomności i nie mogła już zwrócić więcej żółci, powoli uniosła głowę, by wyjrzeć z łazienki.
Wysoka sylwetka mężczyzny stała tuż za progiem, a jego przystojna twarz spowita była warstwą mroku.
Jego ciemne oczy wpatrywały się w nią chłodno. — Aż tak się mną brzydzisz?
Jej twarz była blada,






