Yi Jinli wciągnął Ling Yiran do samochodu i rozkazał:
– Zabierz nas do Królewskiego Dworu.
– Tak jest – potwierdził Gao Congming, uważnie obserwując w lusterku wstecznym wyraz twarzy dwójki pasażerów.
Ling Yiran miała spuszczoną głowę, więc nie widział jej miny. Jednak nastrój Yi Jinli wydawał się mniej ponury niż przed wejściem do mieszkania Ling Yiran. „Hmm, chyba można to uznać za dobry znak”,






