W tym momencie ktoś zapukał do drzwi prywatnego gabinetu.
Yi Jinli odpowiedział swobodnie: – Wejść.
Drzwi się otworzyły. Był to kierownik i kilku kelnerów wnoszących dania. Ling Yiran chciała cofnąć ręce, ale Yi Jinli trzymał je mocno. Powiedział: – Nie ruszaj się. Wciąż są takie zimne.
W tej chwili kierownik i kelnerzy wszyscy mieli wzrok utkwiony w dwóch parze splecionych dłoni. Sprawiło to, że






