Nagle Ling Yiran zrozumiała, co knują. Jedynym powodem, dla którego ją wezwali, było zmuszenie jej do pokrycia kosztów.
Jeśli dobrze zgadywała, ci ludzie przed nią mieli już przygotowane to, co zamierzali powiedzieć.
I rzeczywiście, gdy tylko Staruszek Lu skończył, najstarszy wuj natychmiast odezwał się: – Tato, nie mamy pieniędzy. Nie mam nawet na ślub syna. Inaczej wesele mojego Minghui nie prze






