– W takim razie powiem, że nie stać mnie na leczenie tej choroby i zabiorę twoją matkę do domu. Zobaczymy, czy wtedy dorzuci te pieniądze! – powiedział ze złością Staruszek Lu.
– Ale co, jeśli naprawdę nas pozwie? – zmartwił się Najstarszy Wuj.
Drugi Wuj pospiesznie dodał: – Tak, ona była kiedyś najlepszą studentką prawa, a nawet pracowała jako prawnik. Co więcej, teraz ktoś za nią stoi... Ta szyc






