– Hej, Mała Ke. Nie mów tak! – powiedział ktoś.
– Mówię tylko prawdę – prychnęła Zhao Keke.
– To fakt, że właśnie wysiadła z BMW – dodał ktoś inny.
– Może została przysłana przez jakiegoś szychę, który za nią stoi. Niektórzy ludzie nie mają zbyt wielu umiejętności, ale wiedzą, jak się wyróżnić i zbliżyć do szefów – powiedziała Zhao Keke kwaśnym tonem.
Podczas poprzednich zdjęć myślała, że Ling Yir






