Ling Yiran milczała i była niezwykle cicha, jakby zagubiona we własnym świecie. Dopiero gdy lekarz chciał wyciągnąć album z jej rąk, zdawała się nagle odzyskać zmysły. Ścisnęła go mocno obiema rękami, krzycząc: – Nie!
– On go nie zabiera. Chce tylko zobaczyć obrażenia na twoich dłoniach – powiedział łagodnie Yi Jinli. – Siostro, daj mi go, żeby lekarz mógł dobrze obejrzeć rany na twoich rękach, do






