Piekł ją nos, a łzy, które na chwilę ustąpiły, znów gwałtownie napłynęły do oczu.
– Jeśli chcesz płakać, to po prostu płacz, Siostrzyczko. – Jego opuszki palców musnęły jej oczy.
Słowo „siostrzyczko” zadziałało jak klucz, uwalniając cały ból i smutek, które były tłumione i zamknięte w jej sercu.
Niezdolna dłużej powstrzymywać swoich przytłaczających emocji, Ling Yiran wydała z siebie ostry szloch






