Jego wzrok był utkwiony w niej.
– Czy to ma znaczenie, czy w to wierzę?
Wyglądała na wstrząśniętą, po czym zaśmiała się z samej siebie. „Tak, to, czy mi wierzy, czy nie, nie ma ze mną nic wspólnego. Ale dlaczego denerwuję się, gdy na niego patrzę?”
– Wracam do swojego pokoju – powiedziała Ling Yiran, próbując ominąć Yi Jinliego i skierować się w stronę schodów.
Jednak on nagle chwycił ją za ramię,






