Zadrżała i powoli, niemal sztywno, podniosła głowę, by spojrzeć na osobę stojącą przed nią. Jej wilgotne, czarne oczy zdawały się powoli łapać ostrość.
– Jin, czy możesz mi pomóc znaleźć Lianyi? – Wydawało się, że dopiero teraz odzyskała zmysły. Pospiesznie dodała: – Policja właśnie przyjęła zgłoszenie. Powiedzieli, że wyślą kogoś na poszukiwania, ale nie wiedzą, kiedy ją znajdą. Gdybym tylko zapa






