Kiedy Queenie zobaczyła minę Coltona, ogarnął ją lęk. Pospieszyła naprzód, mocno chwyciła go za rękaw i zaczęła wylewnie przepraszać: – Coltonie, naprawdę wpadłam wtedy w panikę. Nigdy więcej tego nie zrobię. Błagam, wybacz mi.
Im więcej tłumaczyła, tym zimniejszy stawał się wyraz twarzy Coltona. Pod koniec zdania zaczęła mówić nieskładnie: – Dziecko Nicole jest upośledzone, ale ja wciąż noszę w b






