Gdy Nicole skończyła mówić, odwróciła się do Coltona i powiedziała spokojnie: "Prezesie Gardner, dziękuję, że mnie pan tu dowiózł. Ponieważ mamy do załatwienia inne sprawy, rozstańmy się i udajmy każdy w swoją stronę".
Nicole pośpiesznie dokończyła zdanie, wzięła Haydena i odeszła, zostawiając za sobą dwóch rywalizujących o nią mężczyzn. Kiedy oddalili się kawałek, Hayden usiadł na walizce i zdezo






