K*rwa!! Sk*rwiel!!!
Za każdym razem, gdy Colton przysuwał się bliżej i szeptał jej do ucha, Nicole czuła łaskotanie w ślimaku usznym, co sprawiało, że czuła się bardzo niekomfortowo.
Zatem bez wyrazu odepchnęła od siebie „sk*rwiela” — czyli Coltona.
„Mamusiu, tatusiu, czy nie mówiliście, że wychodzimy coś zjeść? Więc dlaczego jeszcze nie opuszczamy pokoju? Jestem głodny”.
Hayden wyartykułował swoj






