– Nie jestem pewien, czy powinniśmy to robić dzisiaj – martwi się Selene, obserwując, jak Lila podgryza kawałek jabłka. Jest sobota tuż przed porą lunchu i zgodziliśmy się powiedzieć naszej kruszynce o nowym członku rodziny, zanim zapadnie noc.
– I tak wszyscy się wkrótce dowiedzą – przypominam jej. – Powinna usłyszeć to od nas, a nie od szeptów na ulicy.
– I tak nie wiedziałaby, co one oznaczaj






