– Uratowałem ci życie! – Aiden wymawiał każde słowo wyraźnie, by Ruby je usłyszała. Wyglądał na bardzo wściekłego, ale ponieważ znajdowali się w miejscu publicznym, nie mógł pozwolić, by gniew wziął górę, choć było to bardzo trudne, gdyż z natury nie należał do cierpliwych mężczyzn.
– Czy kiedykolwiek prosiłam cię o ratowanie mojego życia? – Ruby zamrugała niewinnie oczami, powtarzając w kółko tę






