Wszyscy członkowie watahy milczeli, nie mówili nic ani nie odważyli się wystąpić naprzód, by zakwestionować ojcostwo dziecka alfy. Przy bliższym przyjrzeniu mogli dostrzec podobieństwo do ich alfy, więc oczywiście nie mieli już odwagi nic powiedzieć.
– Czy teraz nie chcecie powiedzieć czegoś prosto w moją twarz? – Lilac nie podniosła głosu, ale jej ostre oczy lustrowały wszystkich ludzi wokół niej






