Aiden wiedział, że nie ma już odwrotu; musiał powiedzieć matce o naszyjniku, ale jakoś odjęło mu mowę. Czuł się, jakby znów stał się tym małym chłopcem przyłapanym na czymś, co sprawiało zawód.
Nie lubił widzieć rozczarowania w oczach matki i zaczął kwestionować swoją decyzję o ratowaniu życia syna poprzez taki handel z Alfą Hunterem.
Gdyby tylko Ruby nie utrudniała spraw i nie stresowała się tak






