*Wiedziała, że to sen, ale wydawał się tak prawdziwy, jakby to działo się od nowa.*
Kap, kap, kap – odgłos wody uderzającej o cementową posadzkę był głośny w panującej poza tym grobowej ciszy piwnicy. Jedna z rur biegnących pod sufitem miała przeciek i kałuża wody zbierała się pod nią. W piwnicy było ledwie trochę światła; w górnym rogu dużego, ciemnego pomieszczenia znajdowało się tylko






