**Punkt widzenia Alory**
Byłam tak zawstydzona, ale jednocześnie szczęśliwa. To zmieniło się we wspaniały dzień; zaczęło się jako kolejny dzień treningowy, a przerodziło w Zgromadzenie Watahy. Decydując, że jestem głodna i chcę trochę pozwiedzać, podniosłam głowę i spojrzałam na Damiena. Wciąż patrzył na swojego ojca i Brocka, ale wiedziałam, że nawet rozproszony, usłyszy mnie.
– Jestem głodna – p






